Doradź mi

"Doradź mi" - słyszę podczas spotkań z klientami. Zawsze wtedy powołuję się na uzgodnione na sesji wstępnej zasady, mówiące o tym, że w coachingu nie ma miejsca na doradztwo. Jest za to pobudzanie klienta do szukania najlepszych rozwiązań, nowych możliwości, zmiany perspektywy i refleksji nad swoim życiem.

O ile wybór kiecki, czy dania z karty w restauracji to sprawy, w których doradztwo raczej nikomu nie zaszkodzi, o tyle decyzja czy zmienić pracę, partnera, miejsce zamieszkania czy styl życia, może rodzić znacznie poważniejsze konsekwencje. Takie "Doradź mi" to często próba przerzucenia odpowiedzialności. No bo jak zrobię tak jak doradziłeś, to jak się nie uda, zawsze mogę zwalić na Ciebie... Z jednej strony to wygodne, a z drugiej... naprawdę chciałbyś oddać tak poważne decyzje w czyjeś ręce?

Najlepszy doradca nigdy nie będzie wiedział o Tobie i Twoim życiu tyle, ile Ty sam. Na sesjach zawsze podkreślam, że klient jest ekspertem od swojego życia i nikt inny nie wie lepiej, co czuje i jak odbiera rzeczywistość. Rozwiązanie, idealne dla jednej osoby wcale nie musi być idealne dla drugiej. Nawet najbardziej wnikliwy, empatyczny i doświadczony coach nie będzie w stanie w 100% wczuć się w Twoją sytuację.

Dlatego przejmij stery i weź odpowiedzialność za swoje życie już od dziś.

Nie zawsze będzie łatwo, ale na pewno będzie warto!

Last modified on środa, 14 czerwiec 2017 20:13
Rate this item
(0 votes)
back to top